F.Chopin sitemap

gdyby tam gdzie u wód bawili Wodzińscy. Niestety, w Londynie otrzymał list od pani Wodzińskiej, bardzo smutny, a tym smutniejszy dla niego, że w nim pani Wodzińska donosiła mu stanowczo, że tego lata nigdzie nie wyjeżdża za granicę, że w ogóle nie wie jeszcze, czy w tych czasach wyjedzie gdziekolwiek. A więc nic ze spotkania z Marią, o którym marzył przez tyle miesięcy! Domyśliwszy się, czym sobie tłumaczyć to pozostanie w Służewie, to odkładanie wyjazdu za granicę (choćby po Józię do Drezna) do nieokreślonego terminu, podupadły na duchu, zaniechał Chopin tych holendersko-niemieckich projektów, które już nie miały żadnego określonego celu, i na początku sierpnia wrócił z Londynu prosto do Paryża.

 

Tu przybywszy, załatwił wszystko, o co go dla swego syna prosiła pani Wodzińska, po czym dnia 14 sierpnia, korzystając z tego, że właśnie otrzymał list od Antosia, napisał list do niej, znów mający swą wymowę między wierszami jedynie, a który, w swych utajonych subtelnościach zrozumiały tylko dla pani Wodzińskiej i Marii, brzmi in extenso, jak następuje:

 

← poprzednia strona
powrót
następna strona →

— 117 —

Copyright © 2008 FChopin.info • All Rights Reserved
pizza fordon • Makumba - Big Cyc • Chorwacja • Wystawianie faktur • projekty domów
Liczarki Hotele Kraków bitcomet download mycie okien

wiersze wiersze wiersze kancelaria adwokacka sprzęt ortopedyczny warszawa zaparcia praca poznań Ogłoszenia motoryzacyjne