F.Chopin sitemap

lekarzy i przyjaciół "nie mógł się ruszyć" z Paryża, bo przede wszystkim oczekiwał wezwania ze Służewa, zawiadomienia pani Wodzińskiej, że wyjeżdża za granicę, że liczy na spotkanie z nim itd., itd. Tymczasem minął maj, minęła połowa czerwca, na które to miesiące Maria w październiku roku zeszłego wyznaczyła mu spotkanie za granicą, a ze Służewa nie przychodził żaden list w tej kwestii. Te, które przychodziły, były tylko o Antosiu, o którego panował wielki niepokój w całej rodzinie, choć nic jeszcze nie wiedziano o jego ranie. O wyjeździe na łato, o spotkaniu w Dreźnie, gdzie przecież bawiła młodsza siostra Marii, wcale nie było mowy w tych służewskich listach.

 

Nie mogło to nie dawać do myślenia Chopinowi. Jakoż zaczynał się niepokoić tym stanem niepewności, w jakiej go pozostawiano, i tym milczeniem w kwestii, która dla niego w tej chwili decydowała o wszystkim, o całym życiu, o całej przyszłości. Pragnąc dowiedzieć się czegoś stanowczego, napisał 18 czerwca obszerny list do pani Wodzińskiej, w którym donosząc jej, co słychać z Antosiem (który był nie tylko ranny, ale i bez grosza), co słychać w Paryżu, między innymi zapytywał także, w

← poprzednia strona
powrót
następna strona →

— 112 —

Copyright © 2008 FChopin.info • All Rights Reserved
projekty domów • butik • projekty domów murator • oferty nieruchomości Poznań • oświetlenie przemysłowe
Computers katalog krawaty Internet bezprzewodowy używane samochody

wiersze wiersze wiersze hotele ustka ogrzewanie Warszawa poznań wlamywanie do komorek jazda konna