F.Chopin sitemap

ale nawet mając wyjątkowe poważanie między nimi, albowiem wszyscy byli z respektem dla jego wyjątkowych zdolności muzycznych, dla jego sławy, jaką już posiadał w całym mieście. Dzięki tej wyjątkowej okoliczności w stosunkach z kolegami czy to na lekcjach, czy podczas pauzy, zawsze miał pewne przywileje, tak że co uchodziło jemu, może by nie uszło innym. Wesoły z natury, a zwłaszcza skłonny do żartów, ogromnie lubił na przykład wyrządzać kolegom swym najrozmaitsze psoty; mimo to żadnemu z nich nigdy przez myśl nie przyszło, aby się za to gniewać na niego. "Nawet gdy im płatał figle, gdy ich naśladował łub karykaturował, robił to zawsze z taką komiczną i naturalną werwą, z taką wesołą, niewinną swobodą, że nikt cienia złej woli lub myśli w tym dostrzec nie mógł, więc też i gniewać się nie miał powodu."

 

Jakoż lubili go wszyscy, nie tylko koledzy, ale i profesorowie, choć ci ostatni niejednokrotnie mogli być z niego niezadowoleni. Przede wszystkim o ile musieli mu przyznać, że był nadzwyczajnie zdolny i pojętny, o tyle nie mogli zaprzeczyć, że na lekcjach bywał zawsze roztargniony, że najczęściej myślał zupełnie o czym

← poprzednia strona
powrót
następna strona →

— 3 —

Copyright © 2008 FChopin.info • All Rights Reserved
prezenty • prace magisterskie • koparki ładowarki • impregnaty do kamienia • mp3