podziw ogólny. A przy tym była to wyjątkowa inteligencja, wyjątkowa wyobraźnia, wyjątkowe serce. Gdy się czuła zdrowa, odznaczała się znakomitym humorem, a jej dowcipne charakterystyki różnych znajomych, świadczące o jej niezwykłym darze spostrzegawczym, budziły ogólną wesołość.
Cała rodzina kochała się nadzwyczaj, żyła we wzorowej harmonii: dzieci ogromnie były przywiązane do rodziców, rodzice przepadali za dziećmi, ubóstwiającymi zarówno matkę, jak ojca. Stąd trudno sobie wyobrazić milsze stosunki domowe, bardziej patriarchalne i serdeczne.
Toteż czuli się najszczęśliwsi, gdy byli razem, gdy wieczorem, otoczony najbliższą rodziną i pensjonarzami, Mikołaj Chopin w dobrym humorze, paląc fajkę, gawędził o dawnych czasach, które pamiętał, o ludziach, których widział lub znał osobiście. A opowiadał nie tylko z wielkim wdziękiem i bardzo zajmująco, ale i to, co prawił, było godne uważnego słuchania i zapisania w pamięci. Ulubionym tematem, do którego wracał bardzo często, były wspomnienia z czasów jego pierwszej
— 74 —