F.Chopin sitemap

już do tego nie potrzebował pomocy swego poczciwego nauczyciela.

 

Co się tyczy tego ostatniego, to stawał się on w ogóle coraz mniej potrzebny swemu genialnemu uczniowi: wszystko, co on wiedział, Frycek odgadywał intuicją, prawie obchodząc się bez jego nieudolnie pół po niemiecku, pół po polsku wypowiadanych objaśnień. Stary i zatabaczony Żywny nie zawsze mógł podążać za małym następcą Mozarta, za jego nowymi pomysłami; nie zawsze mu umiał odpowiadać na jego niespodziewane zapytania. Swoją drogą robił, co było w jego mocy, by chłopcu nie dać zboczyć z właściwej drogi, wciąż dawał mu do studiowania Bacha (w którym chłopiec dziwnie zasmakował i bez tego), a widząc jego zapał do kompozycji, jego chęć pisania, wtajemniczał go w elementarne zasady harmonii i kontrapunktu.

 

Wszystko to, padając na nadzwyczaj urodzajną glebę, wydawało nad wszelki wyraz obfite owoce, szczególnie na niwie kompozytorskiej; o tym zaś, w jakim rodzaju były te płody, daje dokładne wyobrażenie polonez na fortepian, skomponowany przez 11-letniego Fryderyka w roku 1821, a

← poprzednia strona
powrót
następna strona →

— 65 —

Copyright © 2008 FChopin.info • All Rights Reserved
projekty domów • Mieszkania w Konstancinie • Wczasy Morze • Sol • projekty domów murator
programy gitarowe

wiersze perfumerie Zapłodnienie tłumaczenie Telefony Prostownice turmalinowe program mikroSUBIEKT