siedlisko Uniwersytetu, Biblioteki, gabinetów publicznych i Liceum Warszawskiego. Przyjmowana w drzwiach pałacu od JW Stanisława hrabiego Potockiego, prezydującego ministra Komisji Rządowej Wyznań i Oświecenia, od JW radcy Stanu Staszica i innych współczłonków Komisji, udała się naprzód do klasy II, a potem i IV liceowej, gdzie powitania uczniów jak najuprzejmiej przyjąć i w stan szkoły, rozkład nauk i ich ustopniowanie wchodzić raczyła. Po czym wprowadzona do Biblioteki zastanawiała się w części tejże polsko-slowiańskiej nad rękopisami, pierwotnymi drukami i pierwiastkowymi wydaniami klasycznymi, przy czym Jeneralny Dyrektor Biblioteki i Gabinetów, współczłonek Komisji Rządowej, Rektor Liceum Linde miał zaszczyt złożyć u nóg Monarchini egzemplarz swego Słownika, który jak najłaskawiej przyjętym został[...]"
W sprawozdaniu tym, tak dokładnym na pozór, stała się wielka krzywda małemu Fryderykowi Chopinowi, bo jeśli te odwiedziny wypadły zaszczytnie dla rektora Lindego, którego Słownik języka polskiego łaskawie został przyjęty przez cesarzową-matkę, to nie mniejszy zaszczyt spotkał w dniu tym ośmioletniego Chopina, który
— 57 —