tymi słowy spowiada się ze swych myśli i uczuć:
Na koncercie ma grać młody Chopin: wiek jego dziecinny zapewne ludzi sprowadzi. Przewyborny przychodzi mi koncept: mały Chopinek ma już lat 9, ale żeby większą w ludziach wzbudzić ciekawość, wydrukujemy w okazach, że Chopinek ma tylko lat trzy. Trzyletnie dziecię, grające wielki koncert na klawikordzie, latające z rączkami swymi to na prawo, to na lewo, ach! jakże ludzie będą się zlatywać, żeby widzieć to cudo! [...] Ale jak potem zobaczą na scenie? Chopinek nie tak bardzo maleńki, jak się odkryje kłamstwo! Lepiej poradzić się Towarzystwa.
Na to wchodzą różni członkowie pomienionej dobroczynnej instytucji: księżna Sapieżyna (matka księżny Adamowej Czartoryskiej), pani Gutakowska, Niemcewicz, doktor Hofman (profesor Uniwersytetu Warszawskiego), Lipiński (wizytator szkół, tłumacz Eklog Wergiliusza), Kossakowski i jeszcze kilku innych. Rozpoczyna się sesja. Po długich, a bardzo zabawnych i złośliwych utyskiwaniach na brak funduszów, na nieporządki, jakie wskutek tego panują w Towarzystwie, w
— 51 —
Polecamy: