Wobec tego, że z rozporządzenia Wielkiego Księcia Konstantego cały Pałac Saski wraz z przyległymi doń oficynami opróżniony być musiał, musieli się stąd wyprowadzić i wszyscy profesorowie licealni, którzy tu mieszkali i utrzymywali pensjonaty. W ich liczbie był i Mikołaj Chopin, który przeniósł się do jednej ze świeżo odbudowanych oficyn Pałacu Kazimierzowskiego, do prawej mianowicie, i tu na drugim piętrze zajął odpowiedni lokal. W tej samej oficynie, na pierwszym piętrze mieszkał Samuel Bogumił Linde. Na dole mieszkali profesorowie uniwersytetu, Juliusz Kolberg, Kazimierz Brodziński i jeszcze kilku innych.
Wszystko to nie miało najmniejszego wpływu na 7-letniego maestra, który całe godziny podówczas spędzał nad fortepianem, ćwicząc się, komponując, improwizując. Poza tym, choć dlań muzyka z wolna stawała się głównym zajęciem, uczył się i innych przedmiotów, gdyż jak dotąd wcale nie leżało w projekcie państwa Mikołajów, by go kształcić na artystę. Przede wszystkim myślano o tym, ażeby przeszedł zwykłą edukację. W tym celu, gdy już się nauczył czytać i pisać, zaczęto go powoli zapoznawać z
— 43 —