wygolonej, o orlim wydatnym nosie, zawsze nadzwyczaj starannie ubrany, co między innymi świadczyło o jego wysoce cywilizowanych upodobaniach, żądny wiedzy, wieczorami najchętniej przesiadujący nad książką, na przykład nad którymś z dzieł Voltaire'a, którego był gorącym wielbicielem, łagodny, choć usposobienia żywego, nerwowego, w rozmowie zajmujący, w zwykłych jednak warunkach spokojny, "uroczyście poważny [...] z pewną wykwintnością w obejściu, cechującą człowieka dobrze wychowanego". Wykształcony i rozmiłowany w czytaniu utworów literackich, z nie mniejszym zamiłowaniem uprawiał - w wolnych chwilach - muzykę. Muzykalny z natury, grał wielce biegle na dwóch instrumentach, mianowicie skrzypcach i flecie, chętnie biorąc udział w muzyce kameralnej, w kwartetach lub triach. Nadmienić się godzi, że choć muzykę uprawiał tylko jako dyletant, to jednak o swej muzykalności i swych muzykalnych zdolnościach trzymał dość wysoko, niewolny od pewnej zarozumiałości na tym punkcie, a nawet drażliwy i skłonny do obrazy, gdy ktoś ośmielił się kwestionować jego biegłość w grze na jednym z dwóch wymienionych instrumentów. Nie znosił, by jego amatorskiego talentu muzycznego nie traktowano na serio,
— 13 —